Revlon Colorstay

Chyba nie ma takiej kobiety, która nie słyszała o podkładzie Revlon Colorstay. Ja sama długo się do niego przymierzałam, głównie ze względu na to, że słyszałam o jego mocnym kryciu. Obawiałam się kolejnego „szpachla” na twarzy, preferuje raczej lekkie podkłady, których nie widać na twarzy.

Ciekawość zwyciężyła. W końcu taka ilość pozytywnych opinii na wizaz.pl musirevlon coś oznaczać. Kupowałam przez internet, wiem że to ryzykowne, ale obejrzałam wiele zdjęć, aby znaleźć kolor najbardziej zbliżony do mego koloru skóry. Zdecydowałam się na odcień Buff do cery mieszanej i tłustej. Mam bardzo jasną karnacje, z żółtymi tonami, więc stwierdziłam, że ten odcień będzie idealny. I tak jest! Szczerze, to żaden podkład, który posiadałam nie był tak dobrze dopasowany jak ten.

I tak naprawdę plusów więcej nie widzę. Nie wiem nad czym ten zachwyt. A jeszcze bardziej nie rozumiem, dlaczego uważa się ten podkład za mocno kryjący. Fakt faktem można te krycie zbudować, ale nadal moje przebarwienia nie są zakryte. W dodatku nałożony pędzlem Hakuro H50S robią się straszne smugi. Trochę lepiej wygląda on nałożony palcami. Ma wykończenie delikatnie lepkie, co sprawia, że go czuje na buzi :( . Może ja go nie potrafię nałożyć? Może moja skóra jest jakaś dziwna? Mam strasznie mieszane uczucia… Może Wy mi coś podpowiecie.

Pozdrawiam

M.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>